Witaj w Collegium Magicae – miejscu, gdzie nauka magii to dopiero początek problemów
Wyobraź sobie Kraków, w którym na Wawelu rządzi król, w lochach czai się smok, a na ulicy Grodzkiej działa prestiżowa uczelnia magii – Collegium Magicae UJ. To tu, w samym sercu magicznej stolicy Polanii, czarodzieje uczą się panować nad żywiołami, badają tajemnice luster, odpierają demony i… niekiedy próbują po prostu przetrwać kolejną sesję.
Właśnie w takim świecie żyje Natasza, znana też jako Lady – czarodziejka, studentka trzeciego roku magii praktycznej. Jej życie to mieszanka nauki, imprez, nieporozumień i… bardzo dziwnych zniknięć.
Tajemnicze zniknięcie, podejrzani czarodzieje i magia, która może wymknąć się spod kontroli
Rok akademicki ledwo się zaczyna, a już dzieje się coś niepokojącego. Impreza inaugurująca semestr kończy się nie tylko kacem i rozczarowaniem, ale też zniknięciem współlokatorki Lady. Co się z nią stało? Czy to tylko studencki wybryk, czy coś dużo poważniejszego?
Wkrótce okazuje się, że to nie jedyne zniknięcie. Inny student – mało znany, ale wyjątkowo uzdolniony – również nie wrócił po wakacjach. W powietrzu czuć napięcie, a magia zdaje się być coraz bardziej niespokojna. Vivat akademia? Niekoniecznie.
Czarodziejka, której daleko do stereotypu
Lady to bohaterka z krwi i kości – dowcipna, inteligentna, ale też impulsywna, pełna emocji i wątpliwości. Nie jest idealna, ale właśnie dlatego tak łatwo ją polubić. Jej relacje z przyjaciółmi, zmagania z rzeczywistością studenckiego życia (w wersji magicznej!) oraz próby zrozumienia, co dzieje się wokół niej, tworzą opowieść barwną, angażującą i bardzo autentyczną.
Nie zabraknie także Dobromira Czartoryskiego – czarodzieja, który być może wcale nie jest taki spokojny, jak się wydaje, oraz całej galerii czarownic, wykładowców, strażników i stworzeń, które nie zawsze da się sklasyfikować.
Magia luster, demony i zaklęcia – jakiej Polanii jeszcze nie znasz
Magdalena Kubasiewicz stworzyła alternatywną wersję Polski, w której magia jest integralną częścią rzeczywistości. Polania to kraj rządzony przez monarchię, gdzie czarodzieje działają oficjalnie, a uczelnie magiczne stanowią kluczowe ogniwa państwowego systemu.
W Krakowie nie tylko króluje historia – króluje też magia. Grodzka tętni życiem akademickim i zaklęciami, a mury Collegium Magicae skrywają więcej sekretów, niż można by przypuszczać. Ta Polska pełna jest smaczków kulturowych, odniesień do znanych miejsc i zabawnych detali, które zachwycą zarówno młodszych, jak i starszych czytelników.
Humor, napięcie i serce – urban fantasy z pazurem
„Czarodziejka z ulicy Grodzkiej” to książka, która bawi, wciąga i zaskakuje. Autorka z lekkością łączy elementy przygodowe z tajemnicą, dodając solidną dawkę humoru, młodzieńczego buntu i emocjonalnych zwrotów akcji. Styl Kubasiewicz jest lekki, obrazowy i bardzo przystępny – idealny zarówno dla zapalonych fanów fantasy, jak i tych, którzy dopiero wchodzą w świat magii.
To nie jest kolejna opowieść o „wybranej” – to historia zwykłej (choć bardzo uzdolnionej) studentki, która próbuje ogarnąć życie… i magię.
Dlaczego warto przeczytać „Czarodziejkę z ulicy Grodzkiej”?
-
Bo to urban fantasy osadzone w klimatycznej, alternatywnej Polsce.
-
Bo Collegium Magicae UJ to najciekawsza magiczna uczelnia od czasów Hogwartu.
-
Bo bohaterowie są zabawni, zadziorni i bardzo prawdziwi.
-
Bo autorka łączy intrygę, humor, magię i emocje w idealnych proporcjach.
-
Bo jeśli kochasz książki z magicznymi uniwersytetami i dynamiczną narracją – to pozycja obowiązkowa.
Dla kogo jest ta książka?
„Czarodziejka z ulicy Grodzkiej” to idealna propozycja dla:
-
czytelników i czytelniczek od 14. roku życia wzwyż – młodzieży i dorosłych,
-
fanów urban fantasy, którzy szukają czegoś świeżego, osadzonego w polskich realiach,
-
miłośników magicznych uniwersytetów, młodzieżowych intryg i dobrze napisanych relacji,
-
osób, które chcą się pośmiać, wzruszyć i poczuć klimat Krakowa, jakiego jeszcze nie znali.












