Wybraniec, który zawiódł. Proroctwo, które się nie spełnia. Historia, która zaskakuje.
W każdej wielkiej legendzie pojawia się bohater – dziecko proroctwa, które ma uratować świat. W „Sztuce proroctwa” to Wen Jian miał być tym bohaterem – wychowany w luksusie, adorowany przez miliony, czczony jako przyszły pogromca boga-tyrana, Wiecznego Chana.
Ale… co jeśli proroctwo się myli?
Wuxia spotyka epickie fantasy
Wes Chu tworzy świat pełen duchów, bogów, władzy i sztuk walki. To klasyczna opowieść fantasy z orientalnym sznytem, w której czuć inspirację chińską mitologią i legendami wuxia. Ciosy są tu szybkie jak błyskawica, miecze tańczą, a bohaterowie nie zawsze są tymi, kim się wydają.
Ale „Sztuka proroctwa” to też dekonstrukcja schematu wybrańca. Wen Jian, który powinien stać się legendą, okazuje się… kompletnym bezużytecznym paniczykiem. Rozpieszczony, nieprzygotowany do walki, a już na pewno nie gotowy obalić nieśmiertelnego tyrana.
Mistrzyni, która już nie chce walczyć. Zabójczyni, która kocha to robić. I wojowniczka, która się zgubiła.
Jednym z największych atutów powieści są wyraziste postacie kobiece, każda inna, każda zapadająca w pamięć.
-
Taishi – legendarna mistrzyni sztuk walki. Sędziwa, zgryźliwa, pozornie wypalona… a jednak nadal zabójczo skuteczna. Zaczyna dostrzegać, że jej uczniem niekoniecznie musi być ten z proroctwa. Może bohaterów się nie rodzi – tylko ich tworzy?
-
Qisami – szalona zabójczyni, której styl walki jest jak taniec śmierci. Nie walczy dla idei. Ona kocha zabijać. I jeszcze bardziej kocha zaskakiwać.
-
Sali – lojalna wojowniczka, która musi wybierać pomiędzy obowiązkiem a sumieniem. Czy można pozostać wiernym przywódcy, który zawiódł? Czy lojalność musi oznaczać ślepotę?
Humor, akcja, filozofia – i wiele warstw znaczeniowych
Wes Chu nie tworzy tylko widowiskowej historii o mieczach i magii. „Sztuka proroctwa” jest również:
-
krytyką kultu bohatera i ślepej wiary w przeznaczenie,
-
opowieścią o dorastaniu i konfrontacji z rzeczywistością,
-
historią o tym, że czasem największą siłą jest… wątpliwość.
Jednocześnie autor nie traci lekkości – sarkazm Taishi, ekscentryczne wybory Qisami, narzekania Wen Jiana, błyskotliwe dialogi – wszystko to sprawia, że czytelnik nie przestaje się uśmiechać, nawet gdy sytuacja jest śmiertelnie poważna.
Dla fanów Sandersona, Legendy Aanga i… Star Wars
„Sztuka proroctwa” spodoba się każdemu, kto:
-
kocha epickie fantasy z motywem wybrańca,
-
lubi klimatyczne, egzotyczne światy inspirowane kulturami Azji,
-
szuka nieszablonowych bohaterów,
-
tęskni za historiami w stylu „Avatar: The Last Airbender”,
-
doceni filozoficzne tło i mistrzowsko poprowadzoną akcję,
-
z przyjemnością odnajduje wątki znane z Gwiezdnych Wojen (Star Wars): mistrz-uczeń, rozpad imperiów, bunt przeciwko przeznaczeniu.
Początek nowej sagi
„Sztuka proroctwa” to pierwszy tom cyklu „The War Arts Saga”, który już podbija serca czytelników na całym świecie. Jeśli kochasz cykle fantasy, które łączą wartką akcję z emocjonalną głębią, to nie możesz przegapić tej serii.
To nie tylko książka – to sztuka walki zaklęta w słowa, przypowieść o tym, że największym bohaterem może być ten, który kiedyś wszystko zawalił… ale postanowił zawalczyć raz jeszcze.












