Obcy bez przeszłości. Planeta bez przyszłości. Tajemnica, która czeka na przebudzenie.
Witaj na planecie Ter – świecie suchym, odległym, niemym. Planecie, gdzie wiatr przynosi tylko pył, a każde życie okupione jest krwią. W miejscu zapomnianym przez galaktyki i bogów, gdzie nawet śmierć przestaje mieć znaczenie.
W tym nieprzyjaznym pustkowiu, z dala od cywilizacji, pewien człowiek budzi się w ruinach grobowca. Nagi. Niemy. Samotny.
Nie ma imienia. Nie zna swojego pochodzenia. Nie pamięta przeszłości.
Na jego ciele widnieje tylko jeden znak: tatuaż z napisem „Mandor” – Złota Ręka.
To wszystko, co ma.
A może… wszystko, co musi mieć?
Tajemniczy zbieracz i martwy świat
Trafia na niego Pip – drobny złodziej, szabrownik, który przeczesuje cmentarzyska, grobowce i ruiny dawno upadłych cywilizacji w poszukiwaniu artefaktów, które można sprzedać za odrobinę wody i oddechu. Pip żyje z dna. A kiedy znajduje „znalezisko” w postaci człowieka, który nie mówi, nie pamięta i wygląda jak posłaniec z innego świata – decyduje się zabrać go ze sobą.
Nie wie jeszcze, że właśnie uruchomił łańcuch zdarzeń, który odmieni ich losy… a być może również los planety.
Kim jest Mandor? I dlaczego budzi niepokój?
Nieznajomy szybko zyskuje imię: Mandor – od tajemniczego tatuażu, który nosi. Ale nie wszystkim podoba się jego obecność.
Jedni go obserwują. Inni chcą wykorzystać. Jeszcze inni – usunąć z powierzchni Ter, zanim zrobi coś, czego nie można będzie cofnąć.
Tylko że Mandor nie jest zwykłym człowiekiem. Ma siłę, która przeczy logice. Reaguje instynktownie, bez słów, ale z brutalną precyzją. I gdy patrzy – ludzie czują, że to nie spojrzenie pustki. To spojrzenie wyroku.
Świat, w którym pustynia kryje więcej niż piach
Planeta Ter to nie tylko piasek i kamienie. To miejsce, gdzie:
-
ruiny starożytnych imperiów wciąż kryją sekrety,
-
słowa mają moc większą niż broń,
-
pamięć jest walutą, którą nie każdy może sobie kupić.
W cieniach zapomnianych świątyń, pod powierzchnią wyschniętych jezior i w sercach tych, którzy przetrwali, wciąż tli się echo dawnych mocy.
Mandor może być kluczem. Ale czy do wybawienia… czy zagłady?
Klimat, który przenika kości. Kreska, która opowiada więcej niż słowa.
„Ter. Tom 1. Obcy” to pierwszy album mrocznej, 3-tomowej sagi, która łączy w sobie postapokaliptyczną estetykę, sci-fi i mitologię w niepokojącej, gęstej atmosferze.
Każdy kadr to wizualna opowieść – ziemia popękana jak sumienie świata, postacie wyciosane z surowości i niepewności, kolory – przygaszone, jakby przefiltrowane przez wspomnienia o słońcu.
To komiks, który bardziej czuje się niż czyta.
Który zadaje pytania, zanim zacznie opowiadać historię.
Który sprawia, że czytelnik staje się odkrywcą – i świadkiem.
Dla fanów science fiction z duszą. Dla tych, którzy nie boją się pytać.
Jeśli szukasz historii:
-
mrocznej i minimalistycznej, jak „Duna”,
-
mistycznej i symbolicznej, jak „Incal” czy „Diuna”,
-
z bohaterem, który mówi spojrzeniem i czynem, nie słowami,
– „Ter. Tom 1. Obcy” jest opowieścią, która cię pochłonie.
Nie znajdziesz tu klasycznego „początku, środka i końca”. Znajdziesz świat, który żyje własnym rytmem.
Znajdziesz tajemnicę, której nikt nie tłumaczy – ale każdy ją czuje.
Jeden człowiek. Jedno słowo. Jeden cel… który jeszcze się nie ujawnił.
Mandor. Obcy. Znak.
Trzy elementy, które mogą zmienić wszystko.
Czytaj, odkrywaj, analizuj. Bo „Ter” nie jest komiksem na jeden wieczór. To świat, do którego trzeba wracać – by zobaczyć więcej.
Dokładamy wszelkich starań, aby informacje zawarte w opisie były rzetelne i aktualne, jednak mają one charakter poglądowy i nie stanowią oferty handlowej. Nie ponosimy odpowiedzialności za ewentualne błędy lub zmiany w specyfikacji.











