Świat, który zapomniał, jak wygląda dzień
Minęło tysiąc lat, odkąd na świat spadła Wszechnoc — wieczna, nieprzenikniona ciemność, która pochłonęła niebo, ziemię i nadzieję. Ludzie przetrwali tylko dzięki jednej rzeczy: kamieniom ochronnym, pradawnym artefaktom zdolnym powstrzymać wszechobecne Cienie, które żerują na żywym.
Wokół ich mocy zbudowano nowe miasta, królestwa, całe cywilizacje. Pokój był możliwy tylko w granicach światła. Poza nimi czaiła się śmierć — niepojęta, pierwotna, pełzająca przez wieki w milczeniu.
Ludzkość zapomniała, jak cienka jest granica między światłem a ciemnością. Teraz nadchodzi czas, by sobie o tym przypomnieć.
Cieniobójcy – ostatni strażnicy granicy światła
W tym nowym świecie Cieniobójcy stali się ostatnią linią obrony przed tym, co czai się za barierami kamiennej magii. To oni patrolują trakty, wypalają Cienie, zabijają zanim zło zagnieździ się w ludzkim sercu.
Jednym z nich jest Rhyan – młody, arogancki wojownik, który z dnia na dzień zostaje zmuszony do przyjęcia roli dowódcy. Bez doświadczenia, bez wsparcia, z przeszłością, która dręczy go w snach, musi zbudować oddział od zera. A czas ucieka.
To nie będzie historia o bohaterze bez skazy. Rhyan popełnia błędy, rani, wątpi, ale jedno jest pewne – gdy pojawia się Cień, Rhyan nie ucieka.
Ren – dar, który jest klątwą
W zupełnie innej części świata Ren – dziewczyna targana lękami i niezrozumieniem – odkrywa w sobie potężną, nieznaną moc. Nie jest jednak czarodziejką. Nie zna zaklęć. Jej dar budzi przerażenie, a nie podziw.
Ren zmuszona jest porzucić rodzinne miasto, uciekając nie tylko przed Cieniami, ale i przed ludźmi. Z dnia na dzień z ofiary staje się zagrożeniem.
Czy odnajdzie swoje miejsce w świecie, który boi się tego, czego nie rozumie? Czy zaakceptuje swoją moc, zanim pochłonie ją ciemność?
Król Tennaer – młody władca starego świata
Na tronie jednego z ostatnich królestw zasiada Tennaer – młody król, którego ojciec zostawił mu więcej długów niż dziedzictwa.
Musi lawirować między zdradzieckimi lordami, napięciami między narodami i malejącymi zapasami kamieni ochronnych. Każda decyzja może wywołać bunt, wojną lub… upadek całego królestwa.
Tennaer nie jest cudotwórcą. Ale nie zamierza być też marionetką.
Trzy ścieżki, jeden mrok
Rhyan, Ren i Tennaer nie znają się. Jeszcze. Ale ich losy powoli splatają się w tkaninę wydarzeń, która może zmienić wszystko.
W cieniu nieustającej nocy budzi się bowiem coś nowego. Cień, który nie przypomina żadnego, z jakim dotąd mieli do czynienia. Coś, co myśli. Co planuje. Co chce więcej niż tylko krwi.
A gdy moc kamieni ochronnych zaczyna słabnąć, jedyną nadzieją stają się ludzie – ich odwaga, ich wybory i ich poświęcenie.
High fantasy z duszą, mrokiem i rozmachem
„Cieniobójcy. Ziarno” to początek epickiej opowieści fantasy, która łączy to, co najlepsze w klasyce gatunku (światotwórstwo, wielowątkowość, bohaterowie z krwi i kości), z nowoczesnym tempem, głębią emocjonalną i zaskakującym podejściem do magii.
Świat stworzony przez autora nie przypomina standardowej krainy fantasy. Tu nie ma smoków, elfów i krasnoludów – jest za to coś bardziej przerażającego: nieznane, pierwotne zło, przed którym nie można się ukryć.
Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę?
– Jeśli lubisz mroczne fantasy z klimatem,
– jeśli cenisz rozbudowanych bohaterów, którzy nie są idealni, ale prawdziwi,
– jeśli szukasz historii, gdzie stawką jest przetrwanie świata, ale też życie jednostki,
– jeśli fascynuje Cię motyw światła kontra ciemność, ale opowiedziany na nowo –
— to „Cieniobójcy. Ziarno” będzie książką, która Cię pochłonie.












