Powrót do świata, w którym granice rzeczywistości i fantazji zacierają się niebezpiecznie
„Czarownica. Tom 2. Orfeusz w piekle” to kontynuacja odważnej, pełnej zmysłowego mroku opowieści o młodym studencie, który z pozoru przypadkiem, a może z przeznaczenia, ponownie wkracza do świata demonów, czarów i piekielnych kobiet. Tym razem nie chodzi już tylko o senne wizje i erotyczne miraże — stawką jest życie jego ukochanej Eulalii.
Zabrana przez diabły wprost z inkwizycyjnego stosu, dziewczyna staje się nowoczesną Eurydyką, a jej wybawiciel — niedoskonały, czasem naiwny, lecz uparty — staje się współczesnym Orfeuszem. To jednak nie mit dla grzecznych chłopców.
Piekło, które pachnie siarką i perfumami czarownic
Podróż przez zaświaty w tej książce nie przypomina Dantego. To raczej mroczna uczta zmysłów i popkulturowych odniesień, w której świat piekieł roi się od pokus, niebezpiecznych kobiet i grzesznych przyjemności. Każdy krok bohatera przybliża go do Eulalii — ale również wystawia na próbę jego wolę.
Po drodze spotyka nie jedną wiedźmę, nie jedną pokusę, niejedną okazję, by się zatracić. Piekło w tej historii to nie tylko cierpienie — to kraina kuszenia, erotycznego napięcia i absurdalnych zasad, które łamie się równie łatwo, co serca.
Nowy gatunek literacki – roMENtasy
Ten tom jest częścią literackiego buntu wobec schematów romantasy. Zamiast eterycznych elfek i rozterek duszy dostajemy surową męskość, humor, pożądanie i dekonstrukcję mitu. To „romans” pisany męską ręką – z dystansem, przymrużeniem oka i dużą dawką cielesnej wyobraźni.
Student – bohater powieści – nie jest herosem bez skazy. Nie jest też typowym antybohaterem. To facet z krwi i kości, który potrafi zgubić się w kobiecych spojrzeniach, ale mimo to idzie przed siebie z nadzieją, że miłość to coś więcej niż instynkt. Nawet jeśli po drodze wpadnie w kilka objęć (i łóżek).
Eulalia — ukochana, ideał czy złudzenie?
Eulalia, znana z pierwszego tomu, w tej części staje się symbolem — uosobieniem marzenia, wspomnienia i celu, dla którego warto zejść do samego piekła. Ale czy naprawdę warto? Czy uczucia przetrwają próbę ognia, zdrady i zmysłowych rozproszeń? Autor umiejętnie zostawia czytelnikowi miejsce na własną interpretację.
To, co w klasycznym micie było wzniosłe, tu staje się erotycznie niepokojące, śmieszne i gorzkie jednocześnie. Bo czymże jest miłość, jeśli nie ciągłym wyborem między ideałem a tym, co realne?
Seks, ironia i mitologia z przymrużeniem oka
Choć książka porusza mityczne motywy, robi to w stylu charakterystycznym dla OdeSFeros: z dużą dozą ironii, językowego luzu i świadomego łamania konwencji. Tu nie ma wzniosłych opisów — są gorące sceny, cięte dialogi, zaskakujące zwroty akcji i zmysłowość, która nie potrzebuje eufemizmów.
To opowieść dla tych, którzy nie boją się tekstów niegrzecznych, niepoprawnych politycznie i podszytych męską fantazją. A jednocześnie — dla tych, którzy potrafią w tym wszystkim dostrzec refleksję nad współczesnością, rolami płciowymi i tęsknotą za czymś prawdziwym.
Dla kogo jest ta książka?
-
dla dorosłych czytelników szukających odważnej, niebanalnej fantasy,
-
dla mężczyzn, którzy mają do siebie dystans i lubią historie z męskim bohaterem z krwi i kości,
-
dla fanów erotycznej groteski, z mitologicznym tłem i absurdalnym humorem,
-
dla wszystkich, którzy mają dość schematycznych romansów i chcą przeczytać coś innego, mocnego i oryginalnego,
-
dla każdego, kto potrafi czytać między wierszami — bo pod warstwą piekła i pożądania kryje się historia o tęsknocie, potrzebie bliskości i ludzkiej słabości.












