„Diabelski posłaniec” – Klątwa, która nie daje o sobie zapomnieć
Po wydarzeniach znanych z „Czasu pomsty” i „Mrocznego zewu” nadchodzi nowy rozdział w opowieści o Żegocie Nadolskim. Trzeci tom serii autorstwa Adama Przechrzty zabiera nas ponownie w realia Rzeczypospolitej szlacheckiej – ale takiej, jakiej nie znacie z podręczników.
Tu magia i historia łączą się w jedno, tworząc pełnokrwisty świat fantasy zakorzeniony w polskich tradycjach, języku i kulturze.
Żegota Nadolski powraca – i tym razem stawka jest jeszcze wyższa
Tym razem protagonista – szlachcic, awanturnik i tropiciel tajemnic – zostaje zmuszony do konfrontacji z pradawną klątwą, która budzi się na nowo. Nie jest jednak sam – wspiera go grupa sprawdzonych kompanów, gotowych na każdą szabelkę i każde czary.
Lecz wróg nie należy do zwyczajnych – to diabelski posłaniec, zwiastun mroku, którego obecność niesie śmierć, cierpienie i… odpowiedzi na pytania, które nigdy nie powinny zostać zadane.
Historia, która żyje – i czaruje
Jednym z największych atutów powieści jest niesamowicie oddany klimat Dzikich Pól – przestrzeni, gdzie koń rwie się do galopu, a każda rozmowa może skończyć się pojedynkiem. Autor brawurowo łączy język stylizowany na staropolski z dynamiczną akcją i świetnie poprowadzoną fabułą.
To właśnie ten styl sprawia, że lektura „Diabelskiego posłańca” nie tylko wciąga, ale i zostaje z czytelnikiem na długo – zmienia sposób mówienia, myślenia, a może i… ubierania się.
Staropolska drużyna kontra siły ciemności
W „Diabelskim posłańcu” znajdziesz wszystko to, co pokochali czytelnicy wcześniejszych tomów:
-
Przygody pełne niebezpieczeństw,
-
Zagadki i tajemnice sięgające wieków wstecz,
-
Wątki nadprzyrodzone, które nie przytłaczają, ale dodają głębi,
-
Barwne postacie, które żyją własnym życiem – od szlachty po wiedźmy, od karczmarzy po jeźdźców piekieł,
-
Żywiołowy język i humor, który balansuje ciężar fabularny.
Opinie nie kłamią – to powieść, którą się chłonie
„Wartka, żywa akcja, świetny warsztat i piękna wizja rzeczywistości szlacheckiej – to Dzikie Pola w całej okazałości. Uwaga! Lektura powieści grozi zarwaniem nocy, nieświadomą archaizacją języka i wyprawą na pchli targ w poszukiwaniu jakiejkolwiek szabli”.
— Marcin Mortka
To nie tylko książka – to przygoda, która wciąga bez reszty, niczym najlepsza sesja RPG osadzona w alternatywnej historii Polski.
Dlaczego warto sięgnąć po „Diabelskiego posłańca”?
-
To kontynuacja cenionego cyklu o Nadolskim, która nie zawodzi – a wręcz podnosi poprzeczkę.
-
Łączy historyczne realia XVII wieku z elementami fantasy i grozy.
-
Dostarcza emocji, humoru, napięcia i stylizowanego języka, który czyta się z zachwytem.
-
Spodoba się fanom takich autorów jak Andrzej Pilipiuk, Jacek Komuda czy nawet Sapkowski.
-
Świetna pozycja dla tych, którzy szukają czegoś innego niż standardowe fantasy – z lokalnym, polskim charakterem.
Dla kogo jest ta książka?
-
Dla miłośników staropolskich klimatów, husarii, kontuszy i szabel.
-
Dla fanów literatury przygodowej i tajemnic z domieszką grozy.
-
Dla tych, którzy kochają opowieści z silnym głównym bohaterem i lojalną drużyną.
-
Dla graczy RPG i czytelników fantasy, którzy mają ochotę na coś świeżego i jednocześnie znajomego.
Podsumowanie:
„Diabelski posłaniec” to książka, która nie udaje zagranicznego fantasy – ona tworzy własny gatunek, zakorzeniony w polskiej historii, mowie i duchu. To powieść, po której poczujesz zapach prochu, końskiego potu i krwi, a jednocześnie będziesz chciał jak najszybciej sięgnąć po kolejny tom.












