W stronę mroku – McCarthy i jego pieśń o upadku człowieka
Cormac McCarthy to jeden z najpotężniejszych głosów amerykańskiej prozy XX wieku. Jego powieści są surowe, bezlitosne i przejmujące jak pustynny wiatr. „W ciemność” to jego druga książka – opublikowana w 1968 roku, a dziś uznawana za jedno z najmroczniejszych dzieł współczesnej literatury.
Jeśli „Droga” złamała ci serce, a „To nie jest kraj dla starych ludzi” poraziło nihilizmem, „W ciemność” sięga jeszcze głębiej – do samego dna ludzkiej egzystencji, gdzie nie ma już światła.
Amerykańskie Południe, biblijna pustka i zatrute korzenie
Akcja powieści toczy się w Appalachach, w biednych rejonach amerykańskiego Południa, na początku XX wieku. Brak tu technologii, edukacji i łaski. Świat pełen jest brudu, chorób, milczenia i śmierci.
Na tym tle rozgrywa się historia dziewczyny, Rinthy, która rodzi dziecko ze swoim bratem Cullym – kazirodczy związek, który staje się punktem wyjścia dla całej fabuły. Porzucone niemowlę, samotna wędrówka siostry i bezwzględna pogarda brata dla życia – to kanwa tej opowieści.
Baśń bez nadziei – mity, religia i egzystencjalizm
„W ciemność” to brutalna reinterpretacja archetypicznych motywów – od porzucenia dziecka w lesie jak w baśniach braci Grimm, po Hades z greckiej mitologii i biblijne znaki grzechu pierworodnego.
McCarthy nie opowiada jednak moralitetu. To anty-moralitet. Świat bez Boga. Bez sensu. Bez przebaczenia. Nie ma tu zbawienia, są tylko konsekwencje. I ciemność.
Jednocześnie styl autora – pełen powtórzeń, archaizmów i poetyckiego rytmu – sprawia, że powieść brzmi jak czarna pieśń, jak lament za utraconym człowieczeństwem.
Dla kogo jest ta książka?
-
Dla fanów literatury mrocznej, refleksyjnej i filozoficznej,
-
Dla czytelników, którzy cenią trudne pytania o ludzką naturę,
-
Dla miłośników klasyki amerykańskiej – Faulknera, Steinbecka, Flannery O’Connor,
-
Dla osób szukających gęstego klimatu, symboliki i niepokojącej atmosfery,
-
Dla każdego, kto zna Drogę i chce zajrzeć w jeszcze głębszy mrok.
Adaptacja filmowa i miejsce w dorobku McCarthy’ego
Powieść doczekała się ekranizacji w 2009 roku w reżyserii Stephena Imwalle’a – niskobudżetowej, ale wiernej duchowi książki.
Choć „W ciemność” nie jest tak znana jak późniejsze dzieła autora, to właśnie tutaj widać wyraźnie fundamenty jego stylu: okrucieństwo świata, pozbawiona cudzysłowów narracja, miłość do języka i jednoczesna nienawiść do sentymentalizmu.
Wrażenia i opinie – literatura, która zostawia ślad
To nie jest powieść, która bawi, koi lub daje nadzieję. To katharsis przez cierpienie, literatura, która – jak pisze Dan Geddes – „nawiązuje do Księgi Koheleta, Króla Leara i Obcego Camusa”.
W „W ciemność” odnajdziesz:
-
ciemność i ślepotę – dosłownie i metaforycznie,
-
kazirodztwo i grzech – nie jako skandal, ale jako wyrok,
-
chorobę i gniew – wszechobecne jak choroby skóry i duszy,
-
brak Boga i sensu – tak druzgocący, że aż hipnotyzujący.
To piekło ziemi, którego nie sposób zapomnieć.












