Mistrz opowiadania, zbiór bez Jakuba Wędrowycza
Andrzej Pilipiuk, ceniony autor polskiej fantastyki, tym razem sięga po historie bez udziału swojej kultowej postaci, ale wciąż pełne magii, humoru i zaskoczeń. „Wilcze Leże”, tom 12 cyklu Zbiory opowiadań bezjakubowych, to mistrzowskie opowiadania stanowiące kalejdoskop stylów i tematów — od wojennych dramatów po mocno zabarwione fantastyką kryminalne zagadki.
„Od A jak Anubis do W jak wilkołactwo” — świat się rozszerza
W tej kolekcji przygód świat materialny styka się z tym, co nadnaturalne. Znajdziemy tu wątki pradawnych bóstw, wilkołactwa, mumii i artefaktów, które przekraczają granice ludzkiej wyobraźni — często w najmniej spodziewanych momentach.
Robert Storm – miłość, porażka i ucieczka
Robert Storm staje przed życiową szansą, która zamienia się w upadek. Gdy w jego życiu pojawia się kobieta, która mogłaby być jego przeznaczoną, porażka i konflikt z wpływowymi siłami zmuszają go do ucieczki — z dala nie tylko od miasta, ale i od dotychczasowego życia.
Doktor Skórzewski i pytania, na które nie ma odpowiedzi
Skórzewski, postać o subtelnej inteligencji i naukowej wrażliwości, staje przed zjawiskami, które wymykają się rozsądkowi. W jego opowieściach pojawiają się demoniczne aberracje, artefakty z nieznanych czasów i pytania, które pozostają bez odpowiedzi — a jednak jęczą gdzieś w zakamarkach świadomości.
Mumia z Breslau — zagadka we Wrocławiu
Inspektor Paweł Nowak trafia na niecodzienne śledztwo: mumia pochodząca z Breslau (czyli dawnego Wrocławia) staje się źródłem tajemnicy, której próbuje sprostać zarówno jego detektywistyczny instynkt, jak i niepokojące sugestie, że siły wykraczają poza świat materialny.
Wilcza przestrzeń — tytuł opowiadania, który rozbija ramy
Tytułowe „Wilcze Leże” przenosi nas w trudne, wojenne klimaty. Młoda Żydówka ukrywa się przed zagładą, próbując przetrwać tam, gdzie dozorcy losu są nieprzewidywalni – wśród drzew, w lesie pełnym wilków. To opowieść o strachu, samotności, instynkcie przetrwania i o tym, jak cienka jest granica między bezpieczeństwem a zdradą.
Różnorodność tematów – klucz do magii zbioru
Pilipiuk bawi się stylistyką i motywami: są tu opowiadania o złamanych marzeniach, zagadkowych artefaktach, duchach przeszłości i humorystycznych, momentami ironicznych spojrzeniach na świat. Robert Storm pojawia się w kilku opowiadaniach — „Odległe Krainy”, „Lalka”, „List z wysokich gór”, „Cmentarzysko marzeń” i „Relikwiarz” — każde z inną atmosferą i rozmachem fabularnym.
Dowcip, erudycja i lekkość języka z nutą nostalgii
Pilipiuk potrafi budować świat od drobnych szczegółów, zanurzając czytelnika w codziennych czynnościach i historycznych ciekawostkach, a jednocześnie prowadzi opowieść z wyczuciem tempa i poczuciem humoru, które rozładowuje napięcie — choć nigdy nie traci klamry fabularnej.
Pomijane legendy, przypomniane historie
W opowiadaniach pojawia się wiele motywów historycznych i kulturowych, splecionych z fantastyką. Czytelnik ogląda świat pełen tajemniczych legend, starych artefaktów i zmierzających do katastrofy misji — a to wszystko w skondensowanej, literacko oszczędnej, lecz efektownej formie.
Dla kogo jest „Wilcze Leże”?
To pozycja dla miłośników polskiej fantastyki, którzy cenią krótką formę, ale poszukują treści pełnej napięcia, tajemnic i postaci, które pozostają w pamięci. Jeśli lubisz opowieści, w których duchy historii i realia dnia codziennego przenikają się, a bohaterowie stają przed wyzwaniami o wielu odsłonach — ten zbiór jest dla Ciebie.












