Kryminały
Kryminały w Lagano: Mróz (Chyłka, Langer, Edling), Czornyj, Stelar, McCammon, Neuhaus i japońskie nowości. Od którego tomu zacząć serię.
Wybierz nastrój albo półkę — ustawimy filtry za Ciebie.
Znaleziono 35 produktów
Dolina czarownic
Rodzinny wyjazd
Instytut
Szczęśliwy pech
Kryształowy deszcz
Dziwne obrazki
Strychnica
Aplikacja
Nie całkiem martwa
Uśmiech fortuny
Wieża milczenia
Kryminałów mamy 34 i przeważają polscy autorzy: Remigiusz Mróz (Chyłka, Langer, Forst, Edling), Max Czornyj, Marek Stelar, Iwona Banach i Michał Zgajewski. Do tego kryminały historyczne Roberta McCammona z Vesper i kilka tłumaczeń z Japonii, Niemiec i Szwecji. Thrillery psychologiczne mają u nas osobną kategorię w dziale Książki, ale to się mocno miesza i Czornyj jest i tu, i tu.
Polskie kryminały: Mróz, Czornyj, Stelar
Mróz pisze seriami, a my mamy z nich wybrane tomy. Z Chyłki: tom 5 „Inwigilacja”, tom 8 „Kontratyp” (obrona himalaistki) i jubileuszowy tom 20 „Bezprawie”, też w twardej oprawie. W każdym tomie jest inna sprawa sądowa, tylko prywatne życie bohaterów toczy się dalej z tomu na tom. Chcesz zacząć od pierwszego tomu czegokolwiek? Masz dwie opcje. „Langer” otwiera cykl o Piotrze Langerze, czarnym charakterze znanym z Chyłki (finał, „Arachnia”, też mamy). A „Behawiorysta” zaczyna serię o Gerardzie Edlingu, ekspercie od komunikacji niewerbalnej (ok. 42,90 zł). Z Forsta jest tom 4, „Deniwelacja”, z ciałami na zboczach Giewontu.
Najczęściej kupowany tytuł w tej kategorii to „Gdzie jesteś, siostrzyczko?” Maxa Czornyja: zaginięcie córki milionerów, 304 strony, ok. 30,99 zł, spokojnie na jeden wieczór. Marka Stelara mamy trzy książki i każda jest inna: „Archipelag” w Świnoujściu, „Intruz” o braciach po dwóch stronach ABW i „Kryształowy deszcz”, noir ze Szczecina 1938 roku. Książki Iwony Banach są u nas po ok. 27,99 zł. Jest poważny „Instytut” o morderstwach starszych kobiet i „Szczęśliwy pech”, komedia kryminalna na wsi. Michał Zgajewski w „Dolinie czarownic” miesza beskidzkie legendy z kolejnym śledztwem detektywa Norberta Krzyża.
Kryminał historyczny
Tu najwięcej jest Roberta McCammona i jego Matthew Corbetta, sekretarza sądowego w kolonialnej Ameryce: „Zew nocnego ptaka” (rok 1699, proces o czary, 920 stron), „Królowa Bedlam” (Nowy Jork, 688 stron) i „Pan Slaughter” (rok 1702). Tom czwarty, „Jeździec opatrzności”, stoi na półce z thrillerami. To grube książki w twardej oprawie, 50–72 zł za tom, i rozkręcają się powoli. Krótszy jest „Czerwony Pałac” June Hur, kryminał young adult z Korei dynastii Joseon. Pałacowa pielęgniarka Hyeon prowadzi tam tajne śledztwo (312 stron).
Kryminał skandynawski i inne zagraniczne
Szczerze: skandynawskich kryminałów dla dorosłych prawie teraz nie mamy. Ze Szwecji jest „Nocny Kruk” Johana Rundberga, kryminał historyczny dla czytelników od 12 lat, o jedenastoletniej Mice w XIX-wiecznym Sztokholmie. Najbliżej do Skandynawii ma Niemka Nele Neuhaus i „Głębokie rany”, trzeci tom serii o Pii Kirchhoff i Oliverze von Bodensteinie z gór Taunus. Za to z Japonii mamy więcej. „Mąż, którego zabiła” Miny Sakurai ma 216 stron: Mana zepchnęła męża z klifu, a pięć lat później on wraca. W „Dziwnych obrazkach” Uketsu sam analizujesz szkice jak detektyw. „Klub żon seryjnych morderców” Elizabeth Arnott dzieje się w Kalifornii lat 60., a „A jeśli jesteśmy złoczyńcami” M.L. Rio w szkole aktorskiej, gdzie siedmioro studentów gra Szekspira, aż ktoś ginie. „Uśmiech fortuny” Richarda Osmana jest chwilowo niedostępny.