Najlepsze specjalne odcinki seriali na Halloween które robią idealny maraton

Co obejrzeć w Halloween?

Halloween to najlepsza pora na serialowe rewatche. Dynie robią klimat. Cukierki robią cukier. A odcinki specjalne robią robotę. Skleiłem listę tytułów które po prostu działają. Są tu śmieszne wpadki bohaterów, udane kostiumy, odrobina grozy i to coś co sprawia że kolejny odcinek włącza się sam. Lecimy jak po sznurku. Najpierw Friends i kultowy Spudnik. Potem The Big Bang Theory z imprezą u Penny i całą resztą halloweenowych epizodów. Do tego Slutty Pumpkin w How I Met Your Mother. Rywalizacja w Brooklyn Nine Nine. Dwie perełki Supernatural. Przystanek rodzinny ze Światem według Ludwiczka. Hawkins w Stranger Things. I na deser nowy serial Harry Potter który już na zdjęciach z planu pachnie październikiem.

Friends Odcinek z halloweenowym przyjęciem i Spudnik Rossa

To jest ten moment gdy ekipa zbiera się u Moniki i Chandlera i każdy wchodzi w kostium jak w rolę. Chandler popyla w różowym króliku i udaje że jest mu z tym okej. Joey przychodzi przebrany za Chandlera. Phoebe ma swoje zderzenie światów z Ursulą. A Ross wbija jako Spudnik czyli połączenie ziemniaka i satelity. Nauka i węglowodany w jednym. W tle trafia się rywalizacja która bawi do dziś. Ross siłuje się na rękę z Chandlerem i chce przy tym wyglądać heroicznie przed Moną. Joey próbuje im sędziować i dorzuca komentarze które gaszą całą powagę tej sceny. Cały odcinek to lekki rollercoaster. Najpierw szok przy drzwiach kto w co się przebrał. Potem szybkie dialogi które strzelają jak popcorn. Na koniec zostaje ta przyjemna świadomość że zna się tych ludzi jak swoich kumpli z osiedla. Halloweenowe przyjęcie w Friends to idealny rozbieg na resztę wieczoru. Jest kolorowo. Jest głupkowato. Jest ciepło.

The Big Bang Theory Halloweenowe klasyki które wchodzą jeden po drugim

Ten serial ma kilka epizodów które bez wysiłku składają się w mały bloczek. Najpierw impreza u Penny w pierwszym sezonie. Sheldon postanawia edukować świat i zakłada kostium efektu Dopplera. Idzie przez mieszkanie i robi wiu wiu bo przecież fala się przesuwa. Raj i Howard chowają nieśmiałość w kostiumy i znikają w tłumie. Siedzi w tym prosty żart z kontrastu. Normalna domówka spotyka czterech naukowców i nagle życie to doświadczenie z hipotezą.

Cała paczka The Big Bang Theory ma wspólny mianownik. Kostiumy to tylko tło. Rdzeń to relacje. Penny spina wszystko zdrowym rozsądkiem (czasem). Leonard stara się być odważny w odpowiednim momencie. Raj z Howardem uciekają w dowcipy. Sheldon prowadzi prywatną wojnę o rację. I w tym wszystkim Halloween robi z mieszkania małą scenę.

How I Met Your Mother Slutty Pumpkin i powrót po latach

Slutty Pumpkin to jesienny klasyk. Ted co roku wraca na to samo halloweenowe party na dachu. Czeka na dziewczynę w dyniowym kostiumie. Romantyk z uporem maniaka. Barney robi to co zawsze. To znaczy błyszczy w garniturze i testuje granice absurdu. Odcinek jest prosty tło ma klimat jesieni. Z góry widać miasto. Fabuła chwyta motyw czekania i nie puszcza aż do końca.

Lubię też wrócić do kontynuacji z siódmego sezonu. Ted wreszcie spotyka dziewczynę z dyni. Zderzenie wyobrażeń z rzeczywistością wypada dokładnie tak jak w prawdziwym życiu. Slutty Pumpkin i późniejszy powrót tego motywu tworzą komplet. Najpierw mit i nadzieja. Potem lustro i prawda. Dwa odcinki od razu ustawiają nastrój maratonu. Czujesz miasto. Czujesz listopad. Czujesz że nie wszystko musi kończyć się fajerwerkami żeby działało.

Brooklyn Nine Nine Halloween „Skok” czyli coroczne mistrzostwa sprytu

W tym serialu Halloween to rywalizacja na pełnym gazie. Zaczęło się od zakładu o medal. Potem przerodziło w tradycję która wraca co sezon. Jake Peralta pisze plan który wydaje mu się idealny. Kapitan Holt patrzy bez mrugnięcia i rozbiera plan na części w głowie. Amy dowozi logistykę jak najlepsza menedżerka chaosu. Rosa jest chodzącą ścianą. Boyle marzy o chwale i czasem naprawdę coś mu wychodzi. Każda odsłona to nowa zasada, nowy twist i nowe zdrady dokonane z wdziękiem kota w nocy.

Najlepiej ogląda się to po kolei. Od pierwszego heistu, kiedy wszystko jest jeszcze proste, do kolejnych rund, kiedy stawka rośnie a tytuł Najwybitniejszej Istoty Ludzkiej brzmi coraz dumniej. Fajnie tu działa energia grupy. Nikt nie dominuje całego odcinka. Każdy dostaje swoje pięć minut. Finały mają ten rodzaj puenty który wywołuje głośne no nie wierzę i natychmiastową potrzebę opowiedzenia znajomym jak to zostało rozegrane. Halloweenowy Heist jest jak mecz w którym publiczność kibicuje obu drużynom naraz.

Supernatural Dwie pozycje które po prostu muszą być

Najpierw Monster Movie. Czarno biała forma robi całą robotę. Sam i Dean przyjeżdżają na Oktoberfest, a miasto nagle wygląda jak plan starego filmu. Ktoś widzi wampira z peleryną. Ktoś mówi o wilkołaku. Ktoś wspomina mumię. Dziwne rzeczy przeplatają się z żartami i wszystko składa się w hołd dla klasycznych potworów. Odcinek jest czytelny. Nie trzeba znać całej mitologii. Wchodzisz i od razu wiesz co jest grane. Klimat robi swoje. Finał zostawia uśmiech.

Potem It is the Great Pumpkin Sam Winchester. Tym razem Halloween jest w samym środku fabuły. Wiedźma próbuje przywołać demona Samhaina. Granica między światami robi się cienka. Wchodzi Castiel i nagle czuć że gra toczy się o wyższą stawkę. Ten odcinek ma poważniejszy ton. Nadal są żarty braci. Nadal jest polowanie. Ale dźwięki, świeczki i rytuały budują atmosferę która robi ciemny październik w salonie. Najlepiej zobaczyć te dwa tytuły jeden po drugim. Najpierw zabawa konwencją. Potem dreszczyk. W półtorej godziny masz pełny pakiet.

Świat według Ludwiczka Święto Halloween i prosty morał

Trzeba czasem wrzucić coś lżejszego. Odcinek o Halloween w Świecie według Ludwiczka to bardzo prosta historia. Mały bohater wynosi cukierka ze sklepu. Sumienie zaczyna go męczyć. W tle przebieranki. Dynie. Cukierek albo psikus. Rodzice reagują jak rodzice. Dzieci reagują jak dzieci. I wychodzi z tego czysta lekcja bez moralizowania. Ten odcinek działa świetnie w środku maratonu. Kiedy wszyscy mają już za sobą heisty i demony, dobrze jest zrobić oddech z bajką która mówi głośno że bycie fair to nie jest opcja tylko standard. A do tego jest sporo ciepłych żartów które rozbrajają napięcie.

Stranger Things Trick or Treat Freak i Hawkins w przebraniu

Lata osiemdziesiąte. Paczka przyjaciół. Kostiumy Ghostbusters. To już wystarczy. Chłopaki kłócą się kto jest Venkmanem i brzmią jak ludzie których znamy od małego. Will ma swoje wizje i czujemy że Upside Down nie odpuściło. Nancy i Steve mają trudną rozmowę na imprezie. Cały odcinek pachnie jesienią. Muzyka robi syntezatorową kołysankę dla każdego fana. Trick or Treat Freak jest jak okno w tamten czas. Wchodzi się w nie w sekundę i nie chce się wychodzić. Po nim chętnie zostaje się w Hawkins na dłużej, ale w maratonie wystarczy ten jeden punkt, bo daje pełne Halloween w pigułce.

Nowy serial Harry Potter Zdjęcia z planu i klimaty halloweenowe

W tym roku pojawiło się sporo zdjęć z planu nowego serialu w świecie Harry’ego Pottera. Na fotografiach widać ulice udekorowane tak jak w Godric’s Hollow. Są jesienne ozdoby. Są lampiony. Są dzieci w przebraniach. Wygląda to jak halloweenowa parada w małej angielskiej miejscowości. I to ma sens, bo w opowieści o Harrym noc trzydziestego pierwszego października jest naprawdę istotna. Tego dnia zginęli Lily i James. Zderzenie beztroskich dekoracji z tragedią jest mocne.

Dlatego nowy serial Harry Potter aż prosi się o miejsce w mojej październikowej kolejce. Wyobrażam sobie odcinek w którym jednego dnia dzieci biegają po cukierki, a w innym kącie ulicy słychać szept historii która zmieniła całe magiczne społeczeństwo. Szkolny rok, Wielka Sala, dynie unoszące się pod sufitem, rozmowy między lekcjami obrony przed czarną magią i szept o Godric’s Hollow. To wszystko składa się w klimat który bardzo pasuje do Halloween. Gdy tylko seria wystartuje, ten wątek z miejsca wskakuje na listę rzeczy do obejrzenia w ostatnim tygodniu października.

Mój plan maratonu na jedną noc

Startuję od Friends. Odcinek z przyjęciem Halloween stawia wszystkich na nogi. Kostiumy rozluźniają atmosferę. Ross w roli Spudnika robi małą legendę wieczoru. Rywalizacja na rękę między Rossem i Chandlerem daje pretekst do pierwszego śmiechu który rozchodzi się po salonie.

Potem wjeżdża The Big Bang Theory i impreza u Penny z efektem Dopplera.

W połowie wieczoru przerzucam się na How I Met Your Mother. Slutty Pumpkin podaje romantykę bez przesady. Slutty Pumpkin Returns od razu domyka temat. Dwa odcinki kończą rozdział i nie trzeba się zastanawiać czy puszczać trzeci.

Następnie Brooklyn Nine Nine i halloweenowy Heist. Jeden odcinek potrafi wystarczyć, ale jak jest dobry nastrój to klikam kolejne edycje. Adrenalina z twistów sprawia że nagle cała paczka zaczyna zgadywać kto kogo wyroluje i dlaczego.

Gdy śmiech już zagości na stałe, czas włączyć Supernatural. Najpierw Monster Movie w czarno białej odsłonie. Potem Samhain i poważniejszy ton. W tym układzie to działa idealnie. Najpierw oko odpoczywa i bawi się formą. Potem napięcie rośnie i jest wreszcie to charakterystyczne poczucie październikowej nocy.

Jeśli są dzieci albo ktoś chce złapać oddech, odpalam Świat według Ludwiczka. Jedna prosta historia o cukierku i sumieniu. Krótko i na temat. Wszyscy kiwają głową, bo każdy kiedyś miał swój cukierek do oddania.

Na zamknięcie Stranger Things. Trick or Treat Freak daje pełną paczkę jesiennych emocji. Kostiumy Ghostbusters wywołują spontaniczne okrzyki. Hawkins robi swoje. Na koniec dorzucam krótką pogadankę o nowym serialu Harry Potter i wizualizuję sobie jak w przyszłym roku wpadnie na listę obok Friends i Supernatural.

Dlaczego ten zestaw działa

Bo łączy śmiech z dreszczykiem i nie przeciąża. Friends robi rozgrzewkę i daje kostiumy. The Big Bang Theory dostarcza serię krótkich, wyrazistych scen które można przerwać w dowolnym momencie i nadal bawić się świetnie. How I Met Your Mother dokłada jesienną nutę romantycznego uporu. Brooklyn Nine Nine wjeżdża na ambicję i spryt. Supernatural zapewnia klasyczną grozę w dwóch smakach. Świat według Ludwiczka przypomina o rodzinnej stronie święta. Stranger Things zamyka wieczór nostalgią. A nowy serial Harry Potter szykuje się na przyszłoroczny finał, bo wszystko wskazuje że pokaże Halloween tak jak trzeba. Z uczciwym łączeniem radości, dekoracji i cienia historii.

Podsumowanie

Zaczynasz od Friends. Przeskakujesz do The Big Bang Theory. Zmieniasz klimat na Slutty Pumpkin. Włączasz heist w Brooklyn Nine Nine. Odpalasz dwa klasyki Supernatural. Robisz oddech ze Światem według Ludwiczka. Kończysz Hawkins i Trick or Treat Freak. A na deser szykujesz miejsce w sercu na nowy serial Harry Potter, bo halloweenowe ujęcia z planu mówią jasno że za rok będzie co dorzucić do listy.

Share your love