Gry paragrafowe – co to jest i od czego zacząć? Cthulhu i Lone Wolf
Gra paragrafowa to książka, której nie czytasz od deski do deski. Po każdym fragmencie dostajesz wybór, np. „jeśli schodzisz do piwnicy, przejdź do paragrafu 112; jeśli uciekasz, do 87”, i to Ty decydujesz, do którego z wielu zakończeń dojdziesz. Po polsku są dziś dwie dobre drogi na start. Chcesz po prostu czytać i wybierać, bez kości i karty postaci? Weź jeden tom „Choose Cthulhu” (ok. 27,99–31,99 zł, horror według opowiadań Lovecrafta). A jak chcesz faktycznie grać, czyli mieć postać, ekwipunek, walkę i ciągnąć serię tom po tomie, to zacznij od Lone Wolf 1: Ucieczka z mroku Joe Devera (ok. 61,99 zł, 384 strony). Niżej rozpisaliśmy, czym te serie się różnią, dla kogo są i co kupić jako pierwsze.
Czym jest gra paragrafowa i jak się ją czyta?
Tekst jest pocięty na numerowane paragrafy, od kilkuset do ponad tysiąca. Zaczynasz od pierwszego, a na końcu każdego masz dwie, trzy opcje i numer, pod który skaczesz. Więc czytasz własną ścieżkę, a większości treści za pierwszym razem w ogóle nie zobaczysz. No i dlatego do takiej książki się wraca: ten sam tom przechodzisz kilka razy i za każdym razem trafiasz na inne sceny i inny finał.
Grasz sam. W swoim tempie, bez Mistrza Gry i bez umawiania się z kimkolwiek. Jedno przejście krótkiego tomu Choose Cthulhu zwykle mieści się w jednym wieczorze. Tom Lone Wolf trwa dłużej, bo są walki i prowadzisz kartę, a jak bohater zginie, zaczynasz od nowa.
Skąd wzięły się gry paragrafowe? Fighting Fantasy i Lone Wolf
Dobra, trochę historii. Wszystko ruszyło w Wielkiej Brytanii w 1982 roku. Steve Jackson i Ian Livingstone wydali wtedy w Puffin Books „The Warlock of Firetop Mountain”, pierwszy tom serii Fighting Fantasy. Numerowane sekcje (zwykle 400 na książkę), trzy cechy, czyli Skill, Stamina i Luck, i walka na kostkach. W latach 80. i 90. seria sprzedała ok. 20 milionów egzemplarzy.
W lipcu 1984 roku Joe Dever wydał „Flight from the Dark”, pierwszą księgę Lone Wolf. Na początku to miał być system RPG dla Games Workshop, a skończyło się na serii gier książkowych dla jednego gracza, które trafiły do księgarń. Dwa pierwsze tomy wyszły razem i w pierwszym tygodniu sprzedały się w ponad 100 tys. egzemplarzy. Cała seria przekroczyła 10 milionów i urosła do 32 ksiąg. Dever zmarł w listopadzie 2016 roku, a ostatnie tomy dokończyli jego syn Ben i Vincent Lazzari. Co tu było nowego? Bohater, który z tomu na tom jest coraz mocniejszy. Samotnego Wilka przenosisz z tomu do tomu, razem z ekwipunkiem i nowymi umiejętnościami.
Po polsku obie serie wydaje Black Monk. Lone Wolf wychodzi w twardej oprawie, w nowym wydaniu z nową grafiką i dodatkowymi treściami. A Choose Cthulhu to polskie wydanie hiszpańskiej serii (oryginał wydało Ediciones Idea), ma już czternaście tomów.
Choose Cthulhu czy Lone Wolf – czym się różnią?
Ogólnie chodzi o to, ile „gry” ma być w grze paragrafowej. W Choose Cthulhu tylko wybierasz: czytasz, decydujesz, skaczesz do paragrafu. Nie ma karty postaci, cech ani losowania, wydawca sam pisze, że zasady są proste, a liczy się historia i to, co wybierasz. Każdy tom bierze jedno opowiadanie H.P. Lovecrafta („Widmo nad Innsmouth”, „Kolor z innego wszechświata”, „Zgroza w Dunwich”…). Jak znasz oryginał, to wiesz, czego się bać, ale dalej nie wiesz, co wybrać. Zakończeń jest kilkanaście na tom, jedne prowadzą do prawdy, inne do szaleństwa. Tomy są niezależne, czytasz je w dowolnej kolejności.
Lone Wolf to już takie małe RPG dla jednej osoby. Na start wybierasz pięć z dziesięciu Dyscyplin Kai (m.in. szósty zmysł, leczenie, tropienie, kamuflaż, atak umysłem) i losujesz dwa współczynniki: bojowy (wynik plus 10) i wytrzymałość (wynik plus 20). Kości nie ma, jest Tabela Liczb Losowych na końcu książki. Zamykasz oczy, stawiasz ołówek tępym końcem i odczytujesz cyfrę. A walka? Porównujesz swój współczynnik bojowy z przeciwnikiem i odczytujesz z tabeli, kto ile traci wytrzymałości, runda po rundzie, aż ktoś spadnie do zera. Od Dyscyplin zależy też, co się dzieje w historii: z szóstym zmysłem dostajesz ostrzeżenie, bez niego wchodzisz prosto w zasadzkę. Po skończonym tomie bohater idzie do następnego z nową Dyscypliną, dlatego tę serię czyta się po kolei.
| Choose Cthulhu | Lone Wolf | |
|---|---|---|
| Pochodzenie | seria hiszpańska, 14 tomów | Joe Dever, Wielka Brytania, od 1984 |
| Klimat | horror według opowiadań Lovecrafta | fantasy, świat Magnamundu |
| Zasady | tylko wybory | postać, ekwipunek, walka, Dyscypliny Kai |
| Kości | nie | nie – Tabela Liczb Losowych w książce |
| Kolejność | dowolna | po kolei, postać przechodzi dalej |
| Objętość | 132–288 stron, A5, twarda oprawa | 216–384 strony, twarda oprawa |
| Wiek wg wydawcy | 15+ | 16+ |
| Cena za tom | ok. 27,99–31,99 zł | ok. 48,99–61,99 zł |
Dla jakiego wieku są gry paragrafowe?
Powiem wprost: w tych dwóch seriach nie ma nic dla ośmiolatka. Choose Cthulhu ma oznaczenie 15+, a czternasty, finałowy tom wydawca kieruje do dorosłych czytelników horroru. Obłęd, kulty i śmierć bohatera to tu norma. Lone Wolf to przygodowe fantasy, ale polski wydawca i tak daje 16+.
Masz w domu starszego nastolatka, który sam czyta dłuższe książki i lubi fantasy? Z tego, co mamy, najlepiej trafi Lone Wolf 1. Z młodszymi dziećmi lepiej czytać razem: rodzic czyta i decyduje, które sceny streścić, a dziecko wybiera ścieżki i prowadzi kartę.
Jak grać uczciwie: ołówek, karta i zasada jednego palca
Do Choose Cthulhu nie potrzebujesz nic poza książką. Przydaje się tylko kartka z numerami odwiedzonych paragrafów, żeby przy drugim przejściu widzieć, czego jeszcze nie było. Do Lone Wolf weź ołówek z gumką i Kartę Akcji z książki (najlepiej ją skserować albo przerysować, żeby nie pisać po egzemplarzu). Zapisujesz wytrzymałość po każdej walce, zjedzone posiłki, złoto i to, co masz w plecaku. Miejsca jest mało, więc wszystkiego nie zabierzesz.
Największa pokusa? Trzymać palec na poprzednim paragrafie i cofać się, jak wybór skończy się źle. Przy pierwszej książce robi tak prawie każdy. Tylko wtedy to już nie jest żadna gra. Złe zakończenia w Choose Cthulhu są napisane po to, żeby do nich trafić, a Lone Wolf bez ryzyka to po prostu dłuższa powieść. Więc umów się sam ze sobą: wybór jest ostateczny, wynik z tabeli jest ostateczny, a jak bohater ginie, zaczynasz tom od początku. Za drugim razem znasz już kawałek mapy. We dwoje czytajcie na głos i głosujcie nad wyborami, a przy Lone Wolf niech jedna osoba prowadzi kartę, a druga losuje.
Co kupić na start?
Choose Cthulhu
My byśmy zaczęli od Choose Cthulhu: Zew Cthulhu (2 ed.) (ok. 31,99 zł, 132 strony). Dostajesz spadek po stryjecznym dziadku, profesorze z Providence, i sam decydujesz, jak głęboko wejść w archiwa Uniwersytetu Miskatonic. To jeden z najkrótszych tomów, więc szybko sprawdzisz, czy ten format w ogóle Ci siada. Drugi w kolejce: Choose Cthulhu 3 – Widmo nad Innsmouth (ok. 28,99 zł, 136 stron), czyli niszczejące nadmorskie miasteczko, Diabelska Rafa i pytanie o własne pochodzenie. Wolisz grozę na wsi? To Choose Cthulhu 7 – Kolor z innego Wszechświata (ok. 28,99 zł, 168 stron): meteoryt na farmie Gardnerów pod Arkham i rodzina, która zmienia się w coś nieludzkiego.
Finał serii, Choose Cthulhu 14: Zakład psychiatryczny Arkham (wydanie drugie) (ok. 28,99 zł, 288 stron), jest najgrubszy, a i tak czytasz go bez znajomości poprzednich. Drugie wydanie od pierwszego różni się tylko nową okładką Piotra Wyskoka, treść jest ta sama. Nie ma więc sensu na siłę szukać pierwszego. Tomów 1 (pierwsze wydanie „Zewu Cthulhu”), 2 („W Górach Szaleństwa”) i 6 („Sny w Domu Wiedźmy”) w tej chwili (październik 2026) nie mamy, ale reszta serii ich nie wymaga. Wszystkie tomy są u nas w kategorii Choose Cthulhu.
Lone Wolf
Tu nie ma co kombinować: tom pierwszy, „Ucieczka z mroku”. Klasztor Kai płonie, jesteś ostatnim żywym wojownikiem zakonu i musisz dotrzeć do Holmgardu, żeby ostrzec króla przed Mrocznymi Władcami. A potem po kolei: Lone Wolf 2: Ogień na wodzie (ok. 52,99 zł, 224 strony, wyprawa po Słoneczny Miecz), Lone Wolf 3: Jaskinie Kalte (ok. 52,99 zł, 216 stron, pościg za zdrajcą Vonotarem przez lodowe pustkowia), Lone Wolf 4: Otchłań zagłady (ok. 52,99 zł, 240 stron, zaginiony transport złota i prowincja Ruanon) i Lone Wolf 5: Cień na piasku (ok. 48,99 zł, 272 strony, misja pokojowa w Barrakeeshu, „mieście zdrajców i morderców”). Na tych pięciu księgach kończy się seria Kai.
Lone Wolf 6: Królestwa grozy (ok. 55,99 zł, twarda oprawa z obwolutą i mapą) otwiera serię Magnakai. Wydawca poleca go też nowym graczom. Tylko że po pięciu księgach Kai szukanie Kamienia Wiedzy dużo bardziej Cię obchodzi, więc my byśmy od niego nie zaczynali. Całą linię masz w kategorii Lone Wolf.
Pytania, które często padają
Czy gry paragrafowe trzeba czytać po kolei?
Choose Cthulhu nie, każdy tom to osobna historia, zaczynasz od którego chcesz. Lone Wolf tak, bo postać z ekwipunkiem i Dyscyplinami przechodzi do następnej księgi. W każdym tomie da się zrobić bohatera od zera, tylko fabuła zakłada, że znasz poprzednie.
Czy do gry paragrafowej potrzebne są kości?
Do Choose Cthulhu nie, tam są tylko wybory. Do Lone Wolf też nie, bo losujesz z Tabeli Liczb Losowych wydrukowanej w książce (cyfry 0–9). Masz kość dziesięciościenną? To możesz rzucać nią zamiast korzystać z tabeli.
Ile trwa przejście jednej książki?
Jedna ścieżka przez tom Choose Cthulhu (czytasz wtedy tylko część) to zwykle jeden wieczór, a żeby dojść do wszystkich zakończeń, potrzeba kilku. Lone Wolf idzie wolniej, bo walki i karta zajmują czas, a śmierć cofa Cię na początek tomu.
Czym gra paragrafowa różni się od RPG?
W RPG historię prowadzi Mistrz Gry i wybory są praktycznie bez limitu, bo odpowiada na nie człowiek. W grze paragrafowej autor napisał wszystkie ścieżki z góry, więc na scenę masz kilka opcji. Za to grasz sam, kiedy chcesz, bez zgrywania terminów pięciu osób. Lone Wolf jest blisko RPG, bo zanim trafił do księgarń, miał być systemem fabularnym.
Jak masz kupić jedną książkę, to tak: jeśli się wahasz, weź „Choose Cthulhu: Zew Cthulhu” za ok. 31,99 zł. Za małe pieniądze w jeden wieczór sprawdzisz, czy wybieranie zamiast czytania w ogóle Cię bawi. A jeśli już wiesz, że chcesz postaci, ekwipunku i walki, bierz „Lone Wolf 1: Ucieczka z mroku”. Od razu uprzedzamy, że po drugi tom i tak wrócisz.