Horror
Horrory w Lagano: Dracula, Frankenstein, Egzorcysta, zbiory Lovecrafta z Vesper, polska groza i Ulica Strachu. Od czego zacząć, jeśli nie lubisz gore.
Wybierz nastrój albo półkę — ustawimy filtry za Ciebie.
Znaleziono 34 produkty
Victorian Psycho
Doktor Jekyll i pan Hyde
Demon ruchu
Wiła
Strychnica
Czarny Staw
Zapadły pałac
Grozę mamy głównie w wydaniach Vesper, razem 33 tytuły. Jest klasyka XIX i XX wieku w twardej i miękkiej oprawie, trzy zbiory opowiadań Lovecrafta, garść współczesnych polskich horrorów i trzy tomy młodzieżowej „Ulicy Strachu”. Od razu mówimy: to nie jest półka z bestsellerami Kinga. Ale jak szukasz horrorów, które mają sto lat i dalej straszą, to dobrze trafiłeś. Kategoria należy do działu Książki, a więcej tytułów i to, co o nich myślimy, jest w tekście Najlepsze horrory książkowe.
Najlepsze horrory na start: klasyka grozy
„Dracula” Brama Stokera z 1897 roku jest złożony z listów i dzienników: Jonathan Harker jedzie do Transylwanii, a potem hrabia przyjeżdża za nim do Anglii. Mamy go w miękkiej oprawie za ok. 28,99 zł i w twardej za ok. 35,99 zł. „Frankenstein” Mary Shelley w wydaniu Vesper z 2024 roku to pierwsza polska edycja pierwotnej wersji tekstu z 1818 roku (miękka, ok. 28,99 zł). „Egzorcysta” Williama Petera Blatty’ego (twarda, wydanie 2026, ok. 43,99 zł) mało kto się spodziewa, ile tam jest badań lekarskich dwunastoletniej Regan, zanim ktoś w ogóle powie słowo „egzorcyzm”. No i Poe: „Opowieści miłosne, śmiertelne i tajemnicze” to 37 opowiadań na 800 stronach, w tym teksty niewznawiane od przedwojnia.
Lovecraft: który zbiór wybrać?
Wszystkie trzy zbiory Vesper mamy w dwóch oprawach, więc najpierw zdecyduj, czy chcesz dopłacać za twardą. Najtaniej zacząć od „Sny w domu czarownicy”: szesnaście opowiadań, 304 strony, miękka za ok. 21,99 zł, a w środku m.in. „Dagon” i „Reanimator Herbert West”. „Przyczajona groza” ma tylko sześć tekstów, ale dłuższych, w tym „Przypadek Charlesa Dextera Warda”. Najgrubsza jest „Przyszła na Sarnath zagłada”, 624 strony w przekładzie Macieja Płazy, z opowieściami o krainie snów. A jak chcesz wyjść poza samego Lovecrafta, weź „Akolitów Cthulhu”: 644 strony opowiadań innych autorów w redakcji Roberta M. Price’a.
Polskie horrory
Zaczynamy od Stefana Grabińskiego i „Demona ruchu”, czyli opowiadań kolejowych sprzed stu lat, tu w ilustrowanym wydaniu serii Świeżym Okiem (ok. 46,99 zł). Ze współczesnych: Wojciech Chmielarz, znany raczej z kryminałów, napisał 632-stronicowy horror „Tam, gdzie zmrok zapada szybciej”. Jest tam podkarpacka mieścina Pasło, mechanik z ciemną przeszłością i kryminalna zagadka, w którą wkrada się coś nadprzyrodzonego. Robert Ziębiński ma dwie powieści o Kamilu i przeklętym jeziorze: „Czarny Staw” (przeprowadzka, legendy, zaginięcia sprzed lat) i „Wiłę”, gdzie paczka Kamila i kot Pan Pulman trafiają na stwora z ludowych wierzeń. Czytaj w tej kolejności. „Strychnica” to 512 stron o irlandzkiej placówce opiekuńczej, w której czerwień jest zakazana, a drzwi prowadzą donikąd. „Zapadły pałac” Marty Kisiel i „Grzechot” Macieja Lewandowskiego (czarna wołga, PRL) są u nas teraz niedostępne.
Horror dla młodzieży i dla tych, którzy nie lubią krwi
Dla nastolatków mamy trzy tomy „Ulicy Strachu” R.L. Stine’a (Media Rodzina), z serii, na której oparto filmy Netflixa. Każdy tom to osobna historia z Shadyside, ok. 36,99 zł za sztukę. A jak nie znosisz gore, trzymaj się gotyku, serio. Dracula, „Doktor Jekyll i pan Hyde” (256 stron, ilustrowany) i Grabiński straszą atmosferą, nie flakami. Z drugiej strony jest „Victorian Psycho” Virginii Feito: 224 strony, guwernantka-psychopatka, dużo krwi i jeszcze więcej czarnego humoru. Kto woli akcję od niepokoju, niech bierze „Godzinę wilka” Roberta McCammona, 696 stron o wilkołaku-szpiegu w czasie II wojny światowej.