Najlepsze horrory książkowe – od czego zacząć i co czytać dalej
Nigdy nie czytałeś horroru? To na start „Doktor Jekyll i pan Hyde” (256 stron, spokojnie na jeden wieczór) albo „Dracula” Stokera, który straszy bez litrów krwi. Jak chcesz polskiej grozy, to Grabiński i jego „Demon ruchu”, a ze współczesnych Chmielarz. A jeśli szukasz strachu, który siedzi w głowie przez tygodnie, weź Lovecrafta w przekładzie Macieja Płazy. Niżej jest ponad 20 tytułów z naszej kategorii Horror (stan na październik 2026), pogrupowanych według tego, kogo i jak mają straszyć. Przy każdym piszemy, o czym jest, czym straszy i dla kogo.
Od czego zacząć, jeśli to Twój pierwszy horror w życiu?
Doktor Jekyll i pan Hyde Roberta Louisa Stevensona (1886) to nowela o londyńskim prawniku Uttersonie, który próbuje zrozumieć, co łączy szanowanego doktora Jekylla z brutalnym Edwardem Hyde’em. Rozwiązanie zna dziś każdy. I dalej to działa, bo najbardziej niepokoi pytanie, ile Hyde’a jest w każdym z nas. Krwi i flaków zero, cały strach jest w głowie. Wydanie Dwóch Sióstr z serii „Świeżym Okiem” ma twardą oprawę i ilustracje Adão Iturrusgaraia, ok. 34,99 zł.
Dla nastolatka albo kogoś, kto chce szybkiego czytadła z dreszczem, mamy Ulica Strachu. Zabójcze gry R.L. Stine’a. Siedemnastoletnia Rachel idzie na urodziny Brendana Feara w zabytkowej posiadłości, a wieczór gier zamienia się w polowanie na gości. Na tej serii oparta jest filmowa trylogia Netflixa z 2021 roku, tylko że książki są wyraźnie łagodniejsze od filmów. Po polsku Media Rodzina wydała trzy tomy: oprócz „Zabójczych gier” są jeszcze „Ulica Strachu. Dziewczyna znikąd” i „Ulica Strachu. Kill znaczy zabić”. Każdy czyta się osobno, każdy kosztuje ok. 36,99 zł.
Wolisz humor na granicy makabry? To Victorian Psycho Virginii Feito (oryginał 2025). Winifred Notty zostaje guwernantką w Ensor House i od pierwszych stron wiadomo, że potworem w tym domu jest ona. Opowiada to sama psychopatka, jest mnóstwo czarnego humoru i sporo krwi, 224 strony. Jak chcesz się bać „na poważnie”, to nie tędy. Bardziej dla tych, którzy lubią „American Psycho” i lubią, jak ktoś bezlitośnie nabija się z wiktoriańskich manier. Ok. 35,99 zł.
Polskie horrory – co czytać?
Demon ruchu Stefana Grabińskiego (1919) to polski zbiór grozy, który porównuje się z Poem i Lovecraftem, i szczerze, coś w tym jest. Opowiadania dzieją się na kolei: tajemnicze sygnały alarmowe, pociąg widmo, samotne budki dróżników, ślepy tor, który prowadzi w inną rzeczywistość. Straszy to, czego nie da się wytłumaczyć. Język jest z początku XX wieku, więc przez pierwsze dwadzieścia stron trzeba się wczytać. Wydanie Dwóch Sióstr z 2024 roku (seria „Świeżym Okiem”) ma ilustracje Rity Kaczmarskiej. Ok. 46,99 zł.
Tam, gdzie zmrok zapada szybciej Wojciecha Chmielarza (Marginesy, kwiecień 2026) to horror od autora, którego większość zna z kryminałów. Pasło to mieścina na Podkarpaciu w dolinie, gdzie ciemność przychodzi wcześniej niż gdzie indziej. Szwed, mechanik z przeszłością, orientuje się, że ktoś po niego przyjechał, a ludzie wokół zaczynają umierać. Czyta się to jak kryminał, a nadprzyrodzone rzeczy dochodzą powoli. 632 strony. Lubisz jego kryminały? Bierz. Szukasz czystego horroru? To ja bym zaczęła od czegoś innego z tej listy. Ok. 64,90 zł.
Dla młodszych (i dla dorosłych, którzy lubią horror w klimacie „Stranger Things”) jest seria Roberta Ziębińskiego z Wydawnictwa Mięta. Czarny Staw (2025, twarda oprawa, 288 stron): nastoletni Kamil po rozwodzie rodziców przeprowadza się z dużego miasta do miasteczka nad jeziorem owianym legendami i trafia na zagadkę zaginięcia dziadka oraz opowieści o wypadkach sprzed lat. To bardziej mroczna przygoda niż horror, po którym się nie śpi. „Wiła” to tom drugi. Ta sama paczka, tym razem przeciw istocie ze słowiańskich wierzeń, której urok zabija. Czytaj po kolei, najpierw Czarny Staw. Każdy tom ok. 32,99 zł.
Strychnica Marka Zychli (Mięta, 2024, 512 stron) to horror o polskim emigrancie. Bartek, nieśmiały chłopak spod Poznania, jedzie na wolontariat do placówki opiekuńczej na irlandzkiej prowincji. Dom ma swoje reguły: nic czerwonego w środku, drzwi, które prowadzą donikąd, legenda o trzech jeźdźcach. Strasznie robi się powoli: nocą słychać kroki w miejscach, których nie ma na planie budynku. Nawiedzony dom plus ludowe legendy. Dla cierpliwych. Ok. 38,99 zł. Z polskich mieliśmy jeszcze „Grzechot” Macieja Lewandowskiego (czarna wołga, PRL) i „Zapadły pałac” Marty Kisiel, ale oba są aktualnie niedostępne.
Klasyka grozy: Dracula, Frankenstein, Poe, Egzorcysta
Od razu mówimy: nie ma tu Stephena Kinga, bo na ten moment po prostu go nie mamy. Jak znasz „Lśnienie” czy „Misery” i szukasz czegoś w podobnym klimacie, najbliżej jest Robert McCammon. O nim niżej.
Dracula Brama Stokera (1897) to powieść w listach i dziennikach. Jonathan Harker jedzie do Transylwanii sfinalizować zakup nieruchomości, a hrabia ma, jak się okazuje, swoje plany wobec Anglii. Przez to, że całość to listy i dzienniki, strach rośnie stopniowo, bo bohaterowie długo nie wiedzą tego, co już wiesz Ty. Gotyk, bez krwawych scen. Vesper ma dwa wydania: twarde z 2018 roku (428 stron, ok. 35,99 zł) i miękkie (ok. 28,99 zł).
Frankenstein Mary Shelley w wydaniu Vesper z 2024 roku to pierwsza polska edycja pierwotnego tekstu z 1818 roku, bez późniejszych poprawek autorki, w przekładzie Macieja Płazy. Do tego ekspresjonistyczne drzeworyty Lynda Warda z lat 30. i dodatki: „Wampir” Polidoriego oraz teksty Byrona i Percy’ego Shelleya z tego samego kręgu. Tylko nie nastawiaj się na horror o potworze. To książka o człowieku, który coś stworzył i to porzucił, więc bardziej niż potwór niepokoi to, co zrobił jego twórca. Twarda oprawa ok. 35,99 zł, miękka ok. 28,99 zł.
Opowieści miłosne, śmiertelne i tajemnicze Edgara Allana Poego (Vesper, 2026) to 37 utworów na prawie 800 stronach, w klasycznych przekładach, m.in. Leśmiana i Wyrzykowskiego, a część z nich nie była wznawiana od czasów przedwojennych. W środku są „Ligeja”, „Czarny kot”, „Beczka Amontillado”, „Serce – oskarżycielem”, „Zabójstwo przy Rue Morgue”, „Złoty żuk” i jedyna powieść Poego, „Opowieść Artura Gordona Pyma”. Ilustracje Harry’ego Clarke’a. Chcesz mieć Poego w jednym tomie? To jest ten tom. Ok. 50,99 zł.
Film zna chyba każdy, prawda? Egzorcysta Williama Petera Blatty’ego (1971) wyszedł dwa lata przed nim i różni się od niego głównie jednym: więcej miejsca dostaje ksiądz Karras i jego kryzys wiary niż same objawy opętania Regan. Georgetown, lata 70., dwunastoletnia dziewczynka, tabliczka ouija. Blatty oparł fabułę na opisanym przypadku egzorcyzmu z 1949 roku, o którym usłyszał jeszcze jako student. Straszy głównie to, co się dzieje w głowie i z wiarą, a do tego jest kilka naprawdę obrzydliwych scen. Nowe twarde wydanie Vesper z 2026 roku, 356 stron, ok. 43,99 zł.
Z mniej znanej klasyki: „Statek widmo” Fredericka Marryata (1839), czyli powieść o Latającym Holendrze. Filip Vanderdecken wyrusza na morze, żeby zdjąć klątwę z duszy ojca, kapitana przeklętego okrętu. Gotyk na morzu, dużo żeglugi i XVII-wiecznych realiów, a strasznie robi się tylko momentami. Fajna opcja, jak lubisz „Draculę”, a chcesz czegoś, czego nie zna nikt ze znajomych. Vesper 2024, twarda oprawa, ok. 46,99 zł.
Groza psychologiczna, czyli kiedy strach siedzi w głowie
„Dziedzictwo Usherów” Roberta McCammona to taki ukłon w stronę Poego, tylko w latach 80. XX wieku. Usherowie zbili fortunę na handlu bronią, a o ich posiadłości w Karolinie Północnej krążą legendy o nocnych potworach, które porywają dzieci. Potomek rodu wraca do domu i zaczyna rozumieć, czym ta rodzinna fortuna naprawdę jest. Duża saga rodzinna w gotyckim klimacie, 552 strony, tempo jak u Kinga z lat 80. Vesper 2023, twarda oprawa, ok. 53,99 zł.
„Godzina wilka” tego samego autora (1989, Vesper 2025, przekład Janusza Skowrona) to już coś innego. Wilkołak jako brytyjski agent w okupowanym Paryżu tuż przed lądowaniem w Normandii. Michael Gallatin musi dotrzeć do informacji, które zna tylko zakonspirowany agent otoczony przez Gestapo. Pół thriller szpiegowski, pół horror o tym, co znaczy nie być do końca człowiekiem. Nie straszy, za to trzyma w napięciu. 696 stron, ok. 64,99 zł.
„Powrót do Silent Hill” Johna Passarelli to oficjalna nowelizacja filmu Christophe’a Gansa z 2026 roku, który z kolei opiera się na grze „Silent Hill 2”. James Sunderland dostaje list od Mary, którą uważał za straconą, i jedzie do miasteczka pochłoniętego przez mgłę. To czysty horror psychologiczny, bo potwory biorą się tu z poczucia winy bohatera. Raczej dla graczy i fanów serii, nie na pierwszy horror. Vesper, twarda oprawa, 320 stron, ok. 46,99 zł.
Lovecraft – od którego zbioru zacząć?
U Lovecrafta nie ma potwora za drzwiami. Straszy myśl, że wszechświat jest starszy i większy niż cokolwiek, co człowiek jest w stanie zrozumieć, a to, co bierzemy za rzeczywistość, to cienka skorupa. Mówi się na to groza kosmiczna, czyli strach przed czymś tak wielkim, że człowiek przy tym nic nie znaczy. Krwi zero, za to niepokój rośnie z każdą stroną. Vesper wydaje go w przekładach Macieja Płazy, z ilustracjami Krzysztofa Wrońskiego, w miękkiej i twardej oprawie.
Na pierwszy ogień Sny w domu czarownicy. Szesnaście krótkich opowiadań, m.in. „Dagon”, „Grobowiec”, „Muzyka Ericha Zanna”, „Reanimator Herbert West” i „Szczury w murach”. Na krótkich tekstach od razu zobaczysz, czy ten styl Ci pasuje, i nie musisz się pakować w 600 stron. Miękka oprawa ok. 21,99 zł, twarda ok. 28,99 zł. Potem „Przyczajona groza”: sześć dłuższych tekstów, w tym „Przypadek Charlesa Dextera Warda”, „Nawiedziciel mroku”, „Zgroza w Red Hook” i „Coś na progu”. Tu Lovecraft ma więcej miejsca i potrafi straszyć przez kilkadziesiąt stron jednego tekstu. Miękka ok. 21,99 zł, twarda ok. 28,99 zł.
A jak już wiesz, że to Twój autor, to „Przyszła na Sarnath zagłada. Opowieści niesamowite i fantastyczne”, ponad 620 stron. Jest tu klasyczna groza („Zeznanie Randolpha Cartera”) i cykl opowieści ze snów, a najważniejsza w nim jest krótka powieść „Ku nieznanemu Kadath śniąca się wędrówka”. Na koniec esej „Nadprzyrodzona groza w literaturze”, czyli własny przewodnik Lovecrafta po gatunku i przy okazji lista lektur na kolejne lata. Miękka ok. 50,99 zł, twarda ok. 57,99 zł. Masz już całego Lovecrafta? To zerknij na „Akolitów Cthulhu” (red. Robert M. Price, 644 strony). To opowiadania innych autorów, którzy pisali w jego uniwersum, od lat 30. po lata 90. XX wieku, m.in. Neil Gaiman, Jorge Luis Borges, Gustav Meyrink i Manly Wade Wellman. Ok. 64,99 zł.
Horrory w ładnym wydaniu na prezent
Horror na prezent, na ten cały dyniowo-kocykowy sezon? To patrz przede wszystkim na wydawcę. Vesper robi twarde oprawy, klasyczne albo nowe ilustracje i posłowia. Z tej listy to Dracula, Frankenstein z drzeworytami Warda i Poe z ilustracjami Harry’ego Clarke’a. Dwie Siostry w serii „Świeżym Okiem” idą w drugą stronę: współcześni ilustratorzy na klasyce, a całość wygląda jak album. Stąd Jekyll i Demon ruchu. I jeszcze jedno, już nie do końca horror: „Żyli długo i szczęśliwie, póki nie umarli. Nieznane baśnie braci Grimm”. To 50 baśni z pierwszego wydania z lat 1812–1815, wcześniej nieprzekładanych na polski, w opracowaniu Elizy Pieciul-Karmińskiej. Te wersje są brutalniejsze niż to, co znamy z dzieciństwa, i dorosły czyta je trochę jak horror z ludowych opowieści. Twarda oprawa, ok. 39,99 zł. Więcej jesiennych propozycji zebraliśmy w tekście o książkach na Halloween.
Pytania, które często padają
Jaki horror na początek, jeśli boję się gore?
Jekyll, Dracula albo Lovecraft. W żadnym nie ma scen, które trzeba przekartkować. Z nowszych „Dziedzictwo Usherów”. Odpuść za to „Victorian Psycho” i „Egzorcystę”, bo w obu są naprawdę obrzydliwe sceny, nawet jeśli nie ma ich wiele.
Czy Lovecraft jest straszny?
Nie tak jak film, w którym coś nagle wyskakuje zza drzwi. Te opowiadania działają po zamknięciu książki, kiedy dociera do Ciebie, jak wielkie jest to, co opisał. Jak po „Dagonie” nic nie czujesz, to Lovecraft nie jest dla Ciebie i większy zbiór tego nie zmieni.
Jakie polskie horrory są warte czytania?
Z klasyki Grabiński i nie ma o czym dyskutować. Ze współczesnych, które mamy: Chmielarz dla tych, co czytają kryminały, Ziębiński dla młodzieży, „Strychnica” dla fanów nawiedzonych domów. „Grzechot” i „Zapadły pałac” są w tej chwili niedostępne.
Horror dla nastolatka – co wybrać?
13–15 lat: „Ulica Strachu” Stine’a albo „Czarny Staw” Ziębińskiego. 16+: Jekyll, Dracula, „Sny w domu czarownicy”. „Egzorcystę” i „Victorian Psycho” zostaw na pełnoletniość.
To co na pierwszy zakup? My byśmy wzięli „Sny w domu czarownicy” w miękkiej oprawie za ok. 21,99 zł. Szesnaście opowiadań, każde na pół godziny, i po trzech już wiesz, czy horror w książce w ogóle na Ciebie działa. Jak tak, to dalej „Egzorcysta” albo „Demon ruchu”, zależnie od tego, czy wolisz strach amerykański, czy polski.